en_GBpl_PL

CZY ŻYCIE PO FRANCUSKU TO OBECNIE W POLSCE LUKSUS?

Chyba każda z nas chociaż raz przeczytała praktyczne porady – „jak żyć po francusku?”. Spragnieni pozytywnego myślenia oraz celebrowania każdej chwili próbujemy natchnąć swoje życie odrobiną szczęścia i spokoju. Nie jest zresztą tajemnicą, że wrodzona nonszalancja, naturalność i elegancja Francuzek niezwykle nam imponuje.

IDEALNE ŻYCIE PO FRANCUSKU?

Odkąd Polki bardziej zaczęły zwracać uwagę na ekologię i lepszą jakość ubrań, zapragnęły nosić się w zgodzie z paryskimi wzorcami garderoby minimalistki. Leniwe śniadania w łóżku oraz długie pachnące kąpiele również są na naszej liście.

No właśnie, liście. Często wydaje się to odrobinę wymuszone. Poranny posiłek z kawą i croissantem musi być przecież uwieczniony na zdjęciu. Mniej przeszkadza nam fakt, że przez wydłużone śniadanie biegniemy do pracy. Obserwując to wszystko czasem ma się wrażenie, że balansujemy na granicy dwóch stylów życia.

Sukienka we francuskim stylu z kolekcji Love Be ( fot. SelfSi Studio)

WYCHOWANIE WE FRACJI, A POLSCE

Już od najmłodszych lat nasze perspektywy znacząco różnią się od francuskich. Podczas, gdy w Polsce większość dzieci wraz z rodzicami dojeżdża do przedszkoli oraz szkół, we Francji ma na tyle blisko do szkoły, że idzie do niej spacerkiem. Wynika to m.in. z większej ilości placówek edukacyjnych. A różnic jest o wiele więcej. Dzieci z Zachodu rozpoczynają codzienne lekcje o stałych porach, a większość książek zostawiają w szkolnej szafce, ponieważ prace domowe są tam zadawane bardzo rzadko. Jeśli już, to są to zadania w formie ,,niepisanej’’. Wnioski? Dzieci w naszym kraju mają dużo więcej na głowie, co powoduje pośpiech, stres i często poczucie bezradności, podczas gdy we Francji, życie płynie trochę spokojniej.

OBOWIĄZKI POLEK I FRANCUZEK

Marta Podściańska w minimalistycznej sukience z butiku Love Be

Wszelkie różnice kulturowe czy tradycje nie mają większego znaczenia, jeśli po prostu będziemy żyć mniej frasobliwie. Interesujące jest natomiast jak bardzo Polki ,,CHCĄ’’ żyć po francusku, gdy z tyłu głowy myślą jedynie o tym, jak wiele mają do zrobienia. Przecież poza praniem, prasowaniem i gotowaniem jest jeszcze makijaż do pracy oraz problem, który dotknął każdą z nas ,,nie mam się w co ubrać’’.  Kobiety mające dzieci zamykają cały swój świat na potrzeby malucha, podczas gdy Francuzki macierzyństwem jedynie go dopełniają. Znajdują przy tym czas dla siebie i swoich zachcianek.

CZY ŻYCIE PO FRANCUSKU TO OBECNIE W POLSCE LUKSUS?

Warto się zastanowić nad różnicami, które oddalają nas od joie de vivre, czyli radości życia po francusku. A składają się na nią m.in. celebrowanie posiłków, inspirujące rozmowy, właściwie wszystko, co sprawia nam satysfakcję, ale offline! Często chęć zrobienia wielu zdjęć porannej herbaty przypłacimy odbiorem e-maila z pracy. My Polki, w odróżnieniu od Francuzek zamartwiamy się wystarczająco wiele. Owszem życie po francusku to luksus, jeśli nie nauczymy się odpuszczać. Świat się naprawdę nie zawali, jeśli czegoś nie zrobimy albo jeśli zjemy deser przed obiadem. Czasami największą przeszkodą do ułatwienia sobie życia, jesteśmy my sami. 

Redaktorka: Marta Podściańska

Redaktorka prowadząca: Ilona Jaworska

Nieniejszy mail jest pułapką na osoby rozsyłające niechciane wiadomości. Prosimy o nie wysyłanie na niego żadnych wiadomości gdyż Państwa adres może zostać pernamentnie zablokowany. alexander@secretcats.pl. Jeśli jesteś właścicielem niniejszej strony możesz usunąć tę notkę jednak pamiętaj, że ta pułapka ogranicza niechciane maile wpadające na Twoje skrzynki pocztowe.
secretcats.pl - tworzenie stron internetowych